Zawsze wiedziałam, że z Pauliną (wspólokatorka, yeah!) rozumiemy się bez słów, ale to, że kupiła ciecierzycę akurat wtedy kiedy znalazłam na nią fajne przepisy mnie naprawdę zaskoczyło!
No to co, robimy?!
Potrzeba:
- puszka ciecierzycy
- mąka (6 łyżek)
- czosnek (3 ząbki)
- przyprawy (tu: pieprz, papryka czerwona, cynamon(!), sól
Łączysz, dodajesz przypraw (kapkę każdej z wymienionych).
Formujesz kuleczki czy kotleciki małe.
Wrzucasz na dobrze rozgrzany na patelni olej.
Zdejmujesz jak będą jasnobrązowe.
GOTOWE!
Ja je podałam z kuskusem (om nomnomnom...) i "mizerio-sosem" (jogurt naturalny z ogórkiem, solą i pieprzem.
OM NOMNONMNONMNONMMM
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz