Mniaaammm. Pyszna pasta. Ostra, dobra na kolację. Ja akurat zjadłam ją na obiad z
kotletami. Planowałam zrobić zdjęcie całego obiadu, ale byłam tak głodna, że oczywiście przypomniałam sobie o tym dopiero gdy rozbebłałam wszystko na talerzu i zdjęcie by było mało przyjemne...
Potrzeba:
- zielony groszek (1 puszka)
- cebula (jakaś 1/3 dużej cebuli)
- czosnek (w zależności jak ostrą chcecie pastę. Ja dodałam z 5 ząbków bo KOCHAM czosnek)
- sól
- pieprz
- jeżeli chcecie bardziej kremowej pasty - trochę 'soku' z puszki po groszku
Groszek ucieramy, dodajemy sól, pieprz, trochę soku, jak kto woli.
Kroimy czosnek i cebulę w drobną kosteczkę, dodajemy do groszku.
Wszystko dobrze mieszamy.
Gotowe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz